[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz 1:2 – porażka u siebie w 17. kolejce Betclic 2. liga

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Zagłębie Sosnowiec – Sandecja Nowy Sącz 1:2 – porażka u siebie w 17. kolejce Betclic 2. liga

W ArcelorMittal Park w Sosnowcu gospodarze przegrali z Sandecją Nowy Sącz 1:2 (1:1) i pozostają na 13. miejscu w tabeli z 23 punktami, podczas gdy goście plasują się ósmi z 27 punktami.

Mecz rozpoczął się od kuriozalnej sytuacji, która na długo zapadnie w pamięć miejscowych kibiców. Już w 5. minucie bramkarz Sandecji, Mateusz Jeleń, przy wyprowadzeniu piłki trafił w Bartosza Snopczyńskiego i futbolówka wpadła do siatki — gospodarze wyszli na prowadzenie po pechowym trafieniu. To nieco rozbujało trybuny, bo nadzieja na trzy punkty pojawiła się szybko, choć nietypowo.

Piszczek odwraca losy spotkania

Sandecja nie załamała się i jeszcze przed przerwą doprowadziła do wyrównania. W 36. minucie Filip Piszczek wpisał się na listę strzelców, wykorzystując okazję i przywracając ekipę z Nowego Sącza do gry. Po przerwie tempo spotkania wzrosło, ale konkret przyniosła dopiero druga połowa — ponownie Piszczek, tym razem w 50. minucie, skompletował dublet i dał gościom prowadzenie, które ostatecznie okazało się decydujące.

Po zdobyciu bramki Sandecja kontrolowała wydarzenia na boisku. Goście bronili wyniku, a trener przyjezdnych wprowadzał zmiany, które miały ustabilizować środek pola i odciąć zagłębiowskie ataki. W 80. minucie Piszczek został zmieniony przez Bartosza Juszczyka, co dodatkowo odciążyło jego zespół.

Szarpane próby Zagłębia po przerwie – bez efektu

Pod wodzą trenera Wojciecha Łobodzińskiego gospodarze próbowali powrotu do meczu. W 61. minucie doszło do dwóch zmian w zespole Sosnowca — Sobczak pojawił się w miejsce Snopczyńskiego, a Shikavka wszedł za Gogola. Późniejsze roszady z przodu i w środku (m.in. Ronnberg i Broniewski) miały ożywić atak, ale zabrakło finalnego uderzenia — kilku sytuacji nie udało się wykończyć precyzyjnie lub zabrakło ostatniego podania.

Spotkanie było też dość twarde w końcówce — kartki oglądali m.in. Patryk Skalecki w 23. minucie, a w doliczonym czasie S. Oure i W. Blyszko po stronie Sandecji oraz S. Sobczak dla Zagłębia. Emocje na trybunach rosły, gospodarze naciskali, ale wynik już się nie zmienił.

Dla Sosnowca to kolejna strata punktów w serii, w tabeli i formie drużyny widoczne są problemy — w ostatnich pięciu meczach bilans to LLLDL. Dla kibiców w Sosnowcu to wieczór rozczarowania, bo pierwsza połowa dała nadzieję, która szybko została przygaszona przez skutecznego Piszczka i rozsądną taktykę gości.

Zagłębie ma mało czasu na poprawę — kolejne spotkania to domowe starcie z rezerwami Śląska Wrocław 28 lutego oraz mecz z Podhalem Nowy Targ 7 marca, a później wyjazd do Grudziądza. Sandecja jedzie dalej z nadzieją na stabilizację i pięcioma punktami przewagi nad Sosnowcem w górnej części drugiej połowy tabeli.

Zagłębie SosnowiecStatystykaSandecja Nowy Sącz
1Gole2

Autor: redakcja sportowa otososnowiec.pl