„Hamlet” w Sosnowcu - Szekspir spotyka AI na finał sezonu

„Hamlet” w Sosnowcu - Szekspir spotyka AI na finał sezonu

FOT. Teatr Zagłębia Sosnowiec

W Teatrze Zagłębia w Sosnowcu końcówka sezonu ma wyraźny ciężar i nieprzypadkowy znak. 24 kwietnia 2026 na scenie pojawi się „Hamlet” w wersji, która przenosi Szekspira w świat technologii, social mediów i informacyjnego szumu 📱🎭.

  • „Hamlet” w Teatrze Zagłębia pokazuje świat, w którym prawda miesza się z feedem
  • Galeria Katowicka zamienia się w scenę, więc „Hamlet” wychodzi poza teatralne ramy
  • Jabrzyk domyka sosnowiecki etap premią, nad którą zespół pracował prawie trzy miesiące

„Hamlet” w Teatrze Zagłębia pokazuje świat, w którym prawda miesza się z feedem

To nie będzie muzealne odkurzanie klasyki. Jacek Jabrzyk i Tomasz Śpiewak sięgają po niemal pełny szekspirowski tekst, ale wkładają go w rzeczywistość, którą łatwo rozpoznać z własnego telefonu: nadmiar bodźców, wrażeń, informacji i fejków, a do tego presja, by dobrze wyglądać w mediach społecznościowych 🤖

“To będzie inscenizacja oparta na niemal pełnym, szekspirowskim tekście, który został jednak osadzony w realiach świata zdominowanego przez nowe technologie i sztuczną inteligencję” - mówi Jacek Jabrzyk.

W tej wersji Elsynor przypomina współczesne środowisko informacyjne. Plotka, podsłuch i interpretacja urastają do rangi faktów, a emocje szybko się nakręcają. Technologia nie jest tu jednak ustawiona w roli czarnego charakteru - może pogłębiać samotność, ale może też otwierać nowe przestrzenie kontaktu. I właśnie w tym napięciu spektakl ma swoją siłę.

Galeria Katowicka zamienia się w scenę, więc „Hamlet” wychodzi poza teatralne ramy

Promocyjna sesja zdjęciowa do spektaklu powstała w Galerii Katowickiej, czyli w miejscu, które świetnie wpisuje się w tę opowieść o świecie zdominowanym przez ruch, obrazy i szybki przepływ treści. Teatr Zagłębia od kilku sezonów konsekwentnie buduje swój wizualny język właśnie w miejskich przestrzeniach - wcześniej tak pracował przy „Historii Sosnowca”, „Ziemi obiecanej” i „Brzydkim kaczątku”.

Tu kostiumy Rafała Domagały szczególnie mocno zagrały z otoczeniem. Klasyka spotkała codzienność, a Szekspir dostał tło, które nie udaje historycznej dekoracji. To ważne, bo w tym „Hamlecie” współczesność nie tylko wchodzi na scenę - ona właściwie przejmuje ją od pierwszej chwili.

Jabrzyk domyka sosnowiecki etap premią, nad którą zespół pracował prawie trzy miesiące

Próby do spektaklu ruszyły na początku lutego, więc cały proces zamknął się w blisko trzymiesięcznym cyklu. To będzie też ostatnia produkcja w tym sezonie artystycznym Teatru Zagłębia i zarazem ostatnia, którą Jacek Jabrzyk wyreżyseruje w sosnowieckiej instytucji jako zastępca dyrektora ds. artystycznych.

Za całość odpowiada mocny zespół twórców: scenografię przygotowała Anna Maria Karczmarska, muzykę skomponował Jacek Sotomski, projekcje multimedialne z wykorzystaniem AI stworzył Kacper Łyszczarz, a obraz na żywo realizuje Aleksander Joachimiak. Na scenie zobaczymy dużą obsadę Teatru Zagłębia, w tym m.in. Natalię Bielecką, Michała Bałagę i Piotra Zawadzkiego.

Dla widzów z Sosnowca to propozycja, która dobrze trafia w dzisiejszy nerw miasta i codzienności. „Hamlet” nie ucieka w szkolną lekturę. Raczej pyta, jak dziś wygląda Elsynor, gdy nosimy go w kieszeni razem z ekranem.

na podstawie: Teatr Zagłębia Sosnowiec.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Teatr Zagłębia Sosnowiec). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.