[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Zagłębie Sosnowiec – ŁKS Łódź II 0:2. Goście uderzyli dopiero w końcówce

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Zagłębie Sosnowiec – ŁKS Łódź II 0:2. Goście uderzyli dopiero w końcówce

W Sosnowcu długo pachniało remisem, ale końcówka brutalnie odebrała gospodarzom nadzieję na punkty. Zagłębie Sosnowiec przegrało u siebie z ŁKS-em Łódź II 0:2, choć po bezbramkowej pierwszej połowie wszystko w ArcelorMittal Park wskazywało na mecz rozstrzygany jednym błędem. Tymczasem goście znaleźli dwa ciosy w odstępie kilkudziesięciu sekund i wywieźli z miasta pełną pulę.

Spotkanie 27. kolejki Betclic 2. ligi miało duże znaczenie dla obu zespołów, bo w tabeli oba wciąż oglądają się przede wszystkim na dolne rejony stawki. Zagłębie przed meczem zajmowało 15. miejsce z 27 punktami, ŁKS II był 17. z dorobkiem 23 oczek. Stąd od pierwszego gwizdka widać było ostrożność, sporo walki w środku pola i niewiele miejsca na odważniejsze granie.

Pierwsza połowa bez przełomu, ale z sygnałami ostrzegawczymi

Goście już na początku pokazali, że nie przyjechali do Sosnowca wyłącznie się bronić. W 7. minucie Jack Patterson huknął z dystansu i niewiele zabrakło, by piłka wpadła pod poprzeczkę. To był pierwszy wyraźny sygnał, że ŁKS II potrafi przyspieszyć i szukać swojej szansy także z dalszej odległości.

Zagłębie odpowiedziało próbą uporządkowania gry, lecz brakowało konkretu w ostatniej fazie akcji. Już w 19. minucie gospodarze musieli dokonać korekty w składzie, co tylko podkreśliło, że mecz od początku nie układał się idealnie. Do przerwy nadal było 0:0, a wynik dobrze oddawał obraz gry: dużo ambicji, sporo walki, mało jakości pod bramką.

Po stronie gości groźnie zrobiło się też po zamieszaniu w polu karnym Zagłębia, gdy po uderzeniu Evgenija Shikavki piłka zatrzymała się na słupku. Sosnowiczanie mogli odetchnąć, bo to był moment, w którym mecz mógł się otworzyć zupełnie inaczej.

Dwie minuty, które złamały Zagłębie

Po przerwie tempo nieco wzrosło, ale długo nadal brakowało konkretów. Zagłębie próbowało budować atak, ŁKS II odpowiadał cierpliwością i czekał na swój moment. Ten przyszedł dopiero w samej końcówce, kiedy miejscowi byli już wyraźnie zmęczeni i coraz trudniej było im utrzymać porządek w obronie.

W 88. minucie Sebastian Sopel dał gościom prowadzenie, wykorzystując moment zawahania w defensywie Zagłębia. Ledwie minuta później Fabian Piasecki dołożył drugiego gola i zrobiło się 0:2. W praktyce był to nokaut, bo gospodarze nie mieli już czasu, by odpowiedzieć czymś więcej niż frustracją.

Końcówka przyniosła też więcej nerwowości. Kartki obejrzeli L. Wiech, G. Janiszewski i D. Sokołowski, a obraz meczu potwierdzał, że stawka rosła z każdą minutą. Zagłębie próbowało jeszcze szukać impulsu po zmianach, ale to ŁKS II miał w ostatnich chwilach więcej zimnej krwi.

Dla sosnowiczan to bolesna porażka, tym bardziej że sytuacja w tabeli nie daje komfortu. Z kolei ŁKS II może mówić o bardzo cennym wyjazdowym zwycięstwie i trzecim triumfie w tym roku, wywalczonym dokładnie wtedy, gdy najbardziej się liczył. W Sosnowcu długo było blisko punktu, ale ostatecznie decydowały detale, a te w końcówce należały do gości.

Zagłębie SosnowiecStatystykaŁKS Łódź II
0Gole2