Sekundy zdecydowały - policjanci z Sosnowca uratowali 41-latka

2 min czytania
Sekundy zdecydowały - policjanci z Sosnowca uratowali 41-latka

Leżał nieprzytomny na podłodze, bez wyczuwalnych funkcji życiowych - policjanci natychmiast rozpoczęli resuscytację. Interwencja zakończyła się przywróceniem oddechu i przekazaniem mężczyzny pod opiekę ratowników medycznych.

„Pomagamy i chronimy” to dewiza, którą każdego dnia kierują się policjanci podczas służby.

Policjanci z Komisariatu Policji III w Sosnowcu zostali skierowani do jednego z mieszkań po zgłoszeniu o agresywnym mężczyźnie, który demolował lokal i mógł być pod wpływem nieznanych substancji. Na miejscu st.post. Przemysław Bugaj oraz st.post. Diana Gabryś-Kajdas zastali mężczyznę leżącego nieprzytomnego na podłodze - nie reagował na bodźce, a jego funkcje życiowe nie były wyczuwalne.

Funkcjonariusze nie zwlekali. Rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, po kilku minutach przywrócili oddech, a następnie kontynuowali czynności do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Potem mężczyzna został przekazany ratownikom i przewieziony do szpitala, gdzie odzyskał świadomość. Ten przypadek pokazuje, jak istotny jest szybki czas reakcji służb i przeszkolenie policjantów w udzielaniu pierwszej pomocy.

Policja informuje, że działania mundurowych wynikały z treści zgłoszenia - demolowania mieszkania i podejrzenia działania nieznanych substancji. Funkcjonariusze podkreślają, że regularnie uczestniczą w ćwiczeniach z zakresu ratownictwa medycznego, co pozwala im skutecznie reagować w podobnych sytuacjach. Przekazanie pod opiekę medyków i transport do szpitala zakończyły interwencję.

Zniszczenie mienia i zakłócanie porządku opisywane w zgłoszeniu to zachowania, które w zależności od okoliczności mogą rodzić odpowiedzialność karną - czynności w tej sprawie pozostają w gestii organów prowadzących dalsze ustalenia, a ewentualne zarzuty rozstrzygają przepisy Kodeksu karnego.

To dowód, że sekundy decydowały o zdrowiu i życiu - bez natychmiastowej interwencji st.post. Bugaja i st.post. Gabryś-Kajdas sytuacja mogła zakończyć się tragicznie.

na podstawie: Policja Sosnowiec.

Autor: krystian