Sosnowiec buduje zaplecze na kryzys i już szykuje kolejne miliony

FOT. Urząd Miasta w Sosnowcu
W Sosnowcu sprzęt do działania w kryzysie nie stoi już tylko w planach. Miasto wydało dotąd 10 milionów złotych z rządowych dotacji, a kolejne zakupy i inwestycje mają dołożyć następne 10 milionów do tego zabezpieczenia. Część pieniędzy trafiła do szpitala miejskiego, część na wyposażenie służb i zaplecza, które mają zadziałać wtedy, gdy zwykłe procedury przestają wystarczać.
- Sprzęt, który ma działać zarówno w spokoju, jak i w kryzysie
- Szpital dostał wyposażenie, które może przesądzić o czasie reakcji
- Syreny, schronienia i magazyn w jednym miejscu
Sprzęt, który ma działać zarówno w spokoju, jak i w kryzysie
Władze Sosnowca nie ukrywają, że przygotowania do sytuacji nadzwyczajnych stały się jednym z najważniejszych miejskich tematów. Dominik Łączyk, pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa, podkreśla, że dotychczasowe zakupy były konieczne, by obrona cywilna nie istniała tylko na papierze.
„Zakupy te są niezbędne, aby zapewnić obywatelom ochronę, a obrona cywilna nie była fikcją”
Miasto wcześniej, jeszcze przed uruchomieniem części rządowych pieniędzy, sięgnęło też po własne środki. Dzięki temu wyposażono ochotnicze straże pożarne i Miejski Zakład Usług Komunalnych. Wśród zakupów znalazły się między innymi beczkowóz do wody pitnej, koparkoładowarka, agregaty prądotwórcze i namioty ewakuacyjne.
Do tego dochodzą rzeczy mniej widowiskowe, ale w kryzysie decydujące o sprawnym działaniu: nagrzewnice, osuszacze powietrza, piły spalinowe, łóżka polowe, stoły, krzesła, oświetlenie czy mobilna stacja paliw. Miasto kupiło również terminal łączności satelitarnej Starlink, który ma dać łączność w razie blackoutu albo awarii sieci.
Szpital dostał wyposażenie, które może przesądzić o czasie reakcji
Największa część rządowej dotacji, 7 milionów złotych, została przeznaczona na Sosnowiecki Szpital Miejski. To pieniądze, które nie idą na pokaz, tylko na sprzęt potrzebny w pracy z pacjentem wtedy, gdy liczy się każda minuta.
Na liście znalazły się między innymi:
– aparat do znieczulenia,
– defibrylatory,
– pompy infuzyjne,
– wózki do transportu chorych,
– bronchoskopy,
– wideolaryngoskopy,
– maty grzewcze,
– oczyszczacze powietrza.
W praktyce oznacza to mocniejsze zaplecze dla oddziałów, które muszą działać bez przerw, także przy przeciążeniu systemu albo w sytuacji nagłego wzrostu liczby pacjentów. Do tego dochodzą mniejsze elementy, bez których nie da się zbudować odporności miasta: powerbanki, pojemniki na wodę typu Mauser, mobilne banki energii, latarki ręczne i czołowe, ręczne detektory promieniowania jonizującego, detektory gazu i napięcia, środki odkażające, rękawice, koce, śpiwory czy peleryny przeciwdeszczowe.
Całość tego miejskiego zaplecza, razem ze szkoleniami specjalistycznymi, kosztowała prawie 2,8 miliona złotych. To właśnie takie wydatki pokazują, że bezpieczeństwo nie ogranicza się do jednego dużego zakupu, ale składa się z całej sieci mniejszych elementów, które muszą zadziałać jednocześnie.
Syreny, schronienia i magazyn w jednym miejscu
Miasto nie zamierza zatrzymać się na obecnym etapie. Zanim zapadną decyzje o kolejnych zakupach, Sosnowiec przeprowadził badanie akustyczne terenu, potrzebne do właściwego rozmieszczenia syren alarmowych. Chodzi o to, by sygnały były naprawdę słyszalne i czytelne tam, gdzie będą potrzebne.
Dominik Łączyk zwraca uwagę, że dzisiejsze budowle ochronne nie spełniają już współczesnych norm. Dlatego w planach jest przebudowa 17 obiektów na miejsca schronienia. Wśród nich mają się znaleźć:
– 14 przejść podziemnych, które mają pełnić funkcję tzw. MDS-ów, czyli miejsc doraźnego schronienia,
– 3 obiekty edukacyjne, które również mają zostać dostosowane do tej roli.
To nie wszystko. Sosnowiec złożył wniosek o dofinansowanie budowy hali magazynowej, szacowanej na 10 milionów złotych. Taki obiekt ma pozwolić trzymać sprzęt dla obrony cywilnej w jednym miejscu, zamiast rozpraszać go po różnych lokalizacjach.
W planach na 2026 rok są też kolejne zakupy: agregaty prądotwórcze, syreny alarmowe, kamizelki ochronne, hełmy kevlarowe i stacje uzdatniania wody. Prezydent Arkadiusz Chęciński tłumaczy, że miasto patrzy na te wydatki szerzej niż tylko przez pryzmat jednej sytuacji kryzysowej.
„Rzeczy, które kupiliśmy i kupujemy, są przeznaczone do podwójnego stosowania – zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie kryzysu”
To właśnie w tym kierunku idzie teraz Sosnowiec – budując zaplecze, które ma służyć na co dzień, ale w chwili próby dać miastu realną odporność.
na podstawie: Urząd Miasta Sosnowiec.
Ostatnie Artykuły

Sosnowiec buduje zaplecze na kryzys i już szykuje kolejne miliony

Elektronik w Sosnowcu usłyszał ostrzeżenie o narkotykach bez taryfy ulgowej

Jedna fałszywa promocja i pieniądze znikają w sieci błyskawicznie

Pisanki z włóczki i dawny rzemieślniczy trik - warsztaty, które wciągają

Pałac Emmy Schoen znów otwiera drzwi - kwietniowe spacery z przewodnikiem

Bartosz Jaskóła wraca w Sosnowcu - wystawa odsłania jego twórczy nerw

Ryanair szykuje w Sosnowcu lotnicze centrum serwisowe za pół miliarda euro

Pałac Schoena skraca świąteczne wizyty - sprawdź, kiedy jest otwarty

Świąteczny tłok kusi kieszonkowców - portfel znika w sekundę

Bogdan Kułakowski wyciąga z archiwum 65 lat miejskich historii

Nowy salon CentrumRowerowe.pl 1 kwietnia otwiera swoje drzwi w Zabrzu!
![[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 2:3](/images/mecz/thumbnails/unia-oswiecim-zaglebie-sosnowiec-31032026-23.webp)
[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 2:3

Sosnowiecki aktor z prestiżową nagrodą ZASP - Andrzej Śleziak doceniony w Złotych Maskach

