Sosnowieccy policjanci przekonali 20-latka, który zamierzał odebrać sobie życie do tego, że dalsze życie ma sens. Po rozmowie z nimi mężczyzna zdecydował się odstąpić od desperackiego kroku. Sposób postępowania mundurowych zasługuje na najwyższe uznanie, bowiem dodać należy, że ci, którzy dotarli na miejsce pierwsi, nie byli specjalistami z zakresu prowadzenia tego typu negocjacji. Wyłącznie empatyczna postawa i szczera chęć pomocy spowodowały, że mężczyzna poniechał zamachu na swoje życie.

Sosnowieccy policjanci późnym wieczorem otrzymali zgłoszenie, że na jednym z wysokich budynków w dzielnicy Ludwik mężczyzna stoi na krawędzi dachu. Przybyli natychmiast na miejsce mundurowi z Komisariatu Policji III ustalili, że 20-latek zamierza odebrac sobie życie. Natychmiast powiadomili Dyżurnego o całej sytuacji, prosząc o wsparcie specjalisty. Zanim jednak ten dotarł na miejsce, policjanci po rozmowie z desperatem przekonali go, że dalsze życie ma sens. Wyłącznie empatyczna postawa, szczere zainteresowanie i widoczna chęć niesienia mu pomocy spowodowały, że mężczyzna poniechał swoich zamiarów. Zdecydował się zejść z dachu. Trafił pod opiekę lekarzy. Na gorące uznanie zasługuje postawa osób, które były bardzo spostrzegawcze- zauważyly mężczyzne pomimo panującego mroku.  Powiadomiły również służby o zaobserwowanym, niecodziennym zachowaniu mężczyzny. Dzięki temu pomoc mogła dotrzeć do niego na czas.