[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 6:4. Dwadzieścia trzy sekundy, które zabolały gości

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 6:4. Dwadzieścia trzy sekundy, które zabolały gości

Dwie bramki stracone w odstępie 23 sekund w trzeciej tercji postawiły sosnowiczan pod ścianą – Unia Oświęcim powiększyła prowadzenie z 4:2 do 6:2 i ostatecznie wygrała z Zagłębiem Sosnowiec 6:4. W czwartkowym spotkaniu 15. kolejki Tauron Hokej Ligi goście, zajmujący piąte miejsce z 28 punktami, musieli uznać wyższość szóstej w tabeli Unii, mającej 25 punktów.

Sosnowieckim kibicom pozostał niedosyt, bo ich drużyna jeszcze dwukrotnie trafiła do siatki, ale nie zdołała już naprawić szkód. O losach wyjazdu do Oświęcimia przesądził fragment szóstej minuty ostatniej tercji. Najpierw bramkę zdobył Otto Nieminen, a chwilę później Michał Kusak skompletował swój pierwszy seniorski dublet. Zanim jednak gospodarze zbudowali tak dużą przewagę, Zagłębie dwukrotnie próbowało łapać z nimi kontakt.

Od 15. sekundy trzeba było gonić

Mecz 29 października zaczął się dla przyjezdnych wyjątkowo nieprzyjemnie. Już w 15. sekundzie Jakub Lewandowski wykorzystał podanie R. Marenisa i otworzył wynik. Sosnowiczanie niemal od pierwszej akcji musieli więc myśleć o odrabianiu strat.

W czwartej minucie zrobiło się 2:0. Kusak trafił po asystach D. Nahunki i Lukasha Matthewsa, choć na uznanie bramki trzeba było poczekać. Krążek odbił się od wewnętrznej strony poprzeczki, a sędziowie potwierdzili gola dopiero po analizie wideo. Dla gości oznaczało to już dwubramkowy dystans do gospodarzy.

Nadzieję przyniosła 18. minuta. Aron Chmielewski zdobył kontaktową bramkę po podaniu Ville Heikkinena i Zagłębie przegrywało już tylko 1:2. Tyle że odpowiedź oświęcimian przyszła jeszcze w tej samej tercji. W 19. minucie M. Wilkins podwyższył na 3:1, korzystając z asyst S. Venteli i Erika Ahopelto. Zamiast zejść do szatni z jednym golem straty, sosnowiczanie znów mieli do odrobienia dwa.

Obie drużyny przystąpiły do spotkania osłabione. W Zagłębiu choroba wykluczyła Michała Kotlorza, Matta Sozanskiego i Adriana Gromadzkiego. Unii brakowało kontuzjowanego Aleksiego Mäkeli oraz chorego Jimiego Rönkkönena, który tego dnia obchodził 25. urodziny. Do zespołu gospodarzy wrócił natomiast Ahopelto i od razu zaznaczył obecność asystami.

Drugą dołożył w siódmej minucie drugiej tercji przy trafieniu Matthewsa. Gospodarze wykorzystali błąd bramkarza i prowadzili 4:1. Zagłębie odpowiedziało w 15. minucie: tym razem role odwrócili Chmielewski z Heikkinenem. Pierwszy podawał, drugi zdobył bramkę na 4:2.

Jeszcze przed zakończeniem tej części Igor Tyczyński zatrzymał rękawicą Erkkę Seppälę w sytuacji sam na sam. Dzięki tej interwencji różnica nie wzrosła, a przed trzecią tercją sosnowiczanie wciąż mogli myśleć o powrocie do meczu.

Więcej lokalnych informacji z Sosnowca jest na otososnowiec.pl. Sprawdź też, co dzieje się w najbliższych dniach – wydarzenia i imprezy zbieramy na otososnowiec.pl/wydarzenie.

Dwa szybkie trafienia i pogoń Zagłębia

Ten plan mocno skomplikowała szósta minuta ostatniej odsłony. Nieminen podwyższył na 5:2, a zaledwie 23 sekundy później Kusak wykorzystał podania Nahunki i Venteli. Przy wyniku 6:2 Zagłębie zmieniło bramkarza. Do odrobienia były już cztery gole, a czasu zostawało coraz mniej.

Goście nie zakończyli jednak strzelania. W 11. minucie trzeciej tercji Chmielewski zdobył swoją drugą bramkę w spotkaniu. Asystowali Ołeksandr Peresunko i Heikkinen, dla którego był to trzeci punkt tego wieczoru. Wynik 6:3 dawał jeszcze powód, by szukać kolejnych trafień.

Ostatnie należało do Eero Savilahtiego. Niespełna minutę przed syreną Zagłębie wykorzystało podwójną przewagę, a przy golu na 6:4 asystował M. Roine. Na więcej zabrakło już czasu. Trzecia tercja zakończyła się remisem 2:2, podobnie jak druga nie przyniosła więc zmniejszenia strat poniesionych w pierwszych dwudziestu minutach.

To bolesny wynik także w kontekście wcześniejszych spotkań. Zagłębie wygrało cztery z pięciu poprzednich bezpośrednich starć, a 2 października pokonało Unię u siebie 5:2. Tym razem oświęcimianie znaleźli sposób na sosnowiczan.

Ligowa perspektywa również skłania do refleksji. Jeszcze 14 października, po dziewięciu kolejkach, zespół Matiasa Lehtonena był wiceliderem z siedmioma zwycięstwami i 21 punktami. Przed sezonem, po zdobyciu brązowego medalu, klub zapowiadał walkę o sukces w Pucharze Polski i finał play-offów. W Oświęcimiu było widać, że przy takich ambicjach nie można pozwalać rywalowi ani na tak szybkie otwarcie wyniku, ani na dwa trafienia w ciągu kilkudziesięciu sekund.

Unia OświęcimStatystykaZagłębie Sosnowiec
6Bramki4
3I tercja1
1II tercja1
2III tercja2
6Pozycja5
25Punkty28
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły