[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4. Dotkliwy wieczór w Sosnowcu

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Zagłębie Sosnowiec – Rekord Bielsko-Biała 0:4. Dotkliwy wieczór w Sosnowcu

Zagłębie Sosnowiec przegrało u siebie z Rekordem Bielsko-Biała 0:4 (0:3) w 25. kolejce Betclic 2. ligi. Na ArcelorMittal Park gospodarze zostali szybko sprowadzeni na ziemię, a po końcowym gwizdku w Sosnowcu było już tylko dużo złości i rozczarowania.

Błyskawiczny cios i zimny prysznic do przerwy

To miał być mecz ekip z sąsiedztwa dolnej części tabeli, bo przed pierwszym gwizdkiem Zagłębie było 15., a Rekord 14. Różnica punktów też nie wyglądała na przepaść, bo wynosiła zaledwie dwa oczka. Na boisku szybko okazało się jednak, że goście są tego dnia znacznie skuteczniejsi i pewniejsi w tym, co robią.

Już w 2. minucie wynik otworzył W. Laski i od tego momentu sosnowiczanie musieli gonić wydarzenia, a nie je układać. Gospodarze próbowali łapać rytm, ale zamiast wyrównania przyszły kolejne ciosy. W 20. minucie trafił J. Ciucka, a tuż przed przerwą ten sam zawodnik dobił Zagłębie ponownie, ustalając rezultat do szatni na 0:3.

Pierwsza połowa była dla miejscowych wyjątkowo trudna. Nerwowość rosła, czego najlepszym dowodem była żółta kartka dla M. Barca już w 15. minucie. Rekord natomiast grał spokojnie, bez zbędnego pośpiechu, ale z dużą precyzją pod bramką.

Po zmianie stron bez przełomu, a frustracja tylko rosła

Po przerwie trener Zagłębia sięgnął od razu po trzy zmiany, chcąc ożywić grę i dać zespołowi nowy impuls. Na murawie pojawili się świeży zawodnicy, ale obraz spotkania nie zmienił się tak, jak pewnie liczono w sosnowieckim obozie. Rekord nadal kontrolował wydarzenia, a gospodarze wciąż szukali choćby kontaktowego gola.

Zamiast tego w 56. minucie padło kolejne trafienie dla gości. M. Klichowicz podwyższył na 0:4 i praktycznie zamknął sprawę. W tym momencie mecz był już rozstrzygnięty, a Zagłębie mogło jedynie próbować ograniczyć rozmiary porażki. Na tablicy wyników nic się już nie zmieniło.

W dalszej części spotkania emocje przeniosły się bardziej na trybuny niż na boisko. Kibice Zagłębia nie kryli wściekłości po tak wysokiej porażce i dali temu wyraz podczas meczu, a po jego zakończeniu frustracja była jeszcze mocniej wyczuwalna. Obrywało się nie tylko piłkarzom, ale też prezydentowi Zagłębia Sosnowiec, co tylko pokazuje, jak mocno ten wynik zabolał sosnowieckie środowisko.

Dla Rekordu to ważne i bardzo pewne zwycięstwo, które pozwala odetchnąć w tabeli. Dla Zagłębia natomiast pozostaje bolesna lekcja i kolejny sygnał alarmowy przed następnych serią spotkań. Już 4 kwietnia sosnowiczanie zagrają na wyjeździe ze Świtem Skolwin, potem podejmą ŁKS Łódź II, a 18 kwietnia zmierzą się z Jastrzębiem. Rekord z kolei 2 kwietnia zagra u siebie z Hutnikiem Kraków.

Zagłębie SosnowiecStatystykaRekord Bielsko-Biała
0Gole4

Autor: redakcja sportowa otososnowiec.pl