[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Zagłębie Sosnowiec – STS Sanok 9:0. Lider nie dał gościom szans

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Zagłębie Sosnowiec – STS Sanok 9:0. Lider nie dał gościom szans

Pierwsze miejsce i 25 punktów po stronie gospodarzy, dziewiąta lokata i trzy punkty po stronie gości – niedzielny mecz w Sosnowcu pokazał, jak duża jest dziś różnica między tymi zespołami. W 11. kolejce Tauron Hokej Ligi tablica po ostatniej syrenie wskazywała Zagłębie Sosnowiec – STS Sanok 9:0.

Dla sosnowieckich kibiców to wynik, który dobrze wygląda nie tylko na tablicy. Zagłębie zakończyło pierwszą rundę ligową na drugim miejscu, z siedmioma zwycięstwami w dziewięciu meczach i 21 punktami. Trener Matias Lehtonen oceniał wtedy postawę zespołu pozytywnie, a obecna pozycja lidera daje kolejny powód do zadowolenia. Niedzielne spotkanie miało jednak również trudny początek: zanim gospodarze zaczęli strzelać, musieli przetrwać długą grę w osłabieniu.

Kara na początku, cztery bramki w pierwszej tercji

Już w 3. minucie Adrian Gromadzki otrzymał karę większą i karę meczu za rzucenie rywala na bandę. Sanoczanie dostali pięć minut gry w przewadze, ale nie znaleźli drogi do bramki. W 7. minucie to Ołeksandr Peresunko otworzył wynik po podaniu M. Dawida. Minutę później E. Savilahti podwyższył na 2:0, korzystając z asyst O. Zachariasza i J. Dupuy.

Pierwsza tercja szybko stała się dla STS jeszcze trudniejsza. W 14. minucie Dupuy zdobył trzecią bramkę dla Zagłębia, a przy tym trafieniu ponownie asystował Zachariasz. Dwie minuty później Peresunko strzelił swojego drugiego gola i gospodarze schodzili z lodu przy prowadzeniu 4:0. To był mocny kontrast wobec pierwszych minut, gdy po karze Gromadzkiego miejscowi musieli przede wszystkim poradzić sobie z przewagą gości.

Występ Dupuy był wart odnotowania także z innego powodu. Pod koniec września klub informował, że zawodnik pozostawał poza grą z powodu drobnego urazu, a jego powrotu spodziewano się na początku drugiej rundy. W niedzielę dołożył do dorobku drużyny bramkę i asystę.

Rajd Biłasa i gole w ostatnich minutach

Druga tercja przyniosła jedno trafienie, ale trudno było je przeoczyć. W jej 11. minucie obrońca Karol Biłas przeprowadził indywidualną akcję, prowadząc krążek niemal przez całe lodowisko, i podwyższył na 5:0. Przy bramce odnotowano asysty J. Olkkonena i Peresunki. Sanok miał jedną z nielicznych groźnych okazji, lecz strzał Krystiana Lisowskiego zatrzymał się na słupku. Po dwóch tercjach gospodarze prowadzili pięcioma bramkami, a goście wciąż pozostawali bez trafienia.

W trzeciej tercji wynik najpierw zmienił O. Zachariasz. W 3. minucie wykorzystał podanie Biłasa i zrobiło się 6:0. Na następne gole kibice czekali do 17. minuty, kiedy trafił Aron Chmielewski po asystach M. Roine i O. Krawczyka. Chwilę później Peresunko skompletował hat tricka, a Chmielewski zdobył drugą bramkę – oba ostatnie trafienia zapisano w 18. minucie. Trzy gole w niespełna dwie minuty ustaliły rezultat na 9:0; Chmielewski zdobył swoje dwie bramki w odstępie minuty i 50 sekund.

Dla sanoczan to kolejny trudny wynik po przegranej 0:11 z GKS Tychy 11 października. Dwa dni wcześniej cieszyli się jeszcze z pierwszego zwycięstwa w sezonie, wyjazdowego 3:0 z Podhalem. Zagłębie pozostaje natomiast na czele tabeli, a niedzielne spotkanie przedłużyło jego serię zwycięstw nad STS do sześciu. Poprzednie starcie tych drużyn, 29 września w Sanoku, sosnowiczanie wygrali 5:1.

Zagłębie SosnowiecStatystykaSTS Sanok
9Bramki0
4I tercja0
1II tercja0
4III tercja0
1Pozycja9
25Punkty3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły