[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (po rzutach karnych)

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – Cracovia – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (po rzutach karnych)

Drugie miejsce Zagłębia Sosnowiec i piąte Cracovii nadawały temu spotkaniu znaczenie dla układu ligowej czołówki. Sosnowiczanie wracają jednak z Krakowa po porażce 2:3 – po trzech tercjach było 2:2, dogrywka nie przyniosła gola, a rzuty karne 3:2 wygrała Cracovia.

Starcie sąsiadów z czołówki

Przed piątkowym meczem 10. kolejki Tauron Hokej Ligi Zagłębie miało 22 punkty, a krakowianie 17. Dla gospodarzy była to więc okazja, by w bezpośrednim spotkaniu zmniejszyć dystans do wyżej notowanego rywala. Dla zespołu z Sosnowca – szansa, by utrzymać korzystny bilans w starciach z Cracovią. W pięciu poprzednich meczach tych drużyn cztery razy wygrywało Zagłębie, w tym dwukrotnie z rzędu. Ostatnio, 15 września, sosnowiczanie zwyciężyli u siebie 4:1.

Do Krakowa goście przyjechali z bilansem siedmiu wygranych i trzech porażek oraz 43 strzelonych bramek. Cracovia miała na koncie sześć zwycięstw i pięć przegranych, a jej bilans bramkowy wynosił 28:37. Same liczby nie oddawały jednak aktualnej dyspozycji gospodarzy. Dzień przed spotkaniem krakowianie mieli za sobą serię pięciu ligowych wygranych, wśród nich zwycięstwa nad mistrzem i wicemistrzem Polski. Piątkowy mecz pokazał, że tę passę potrafili przedłużyć, choć potrzebowali do tego karnych.

Dla kibiców z Sosnowca istotna była też wiadomość dotycząca składu: po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli się w nim Joni Pipponen i Jean Dupuy, którzy wcześniej leczyli kontuzje. Zagłębie, prowadzone przez Matiasa Lehtonena, po zdobyciu pierwszego od 36 lat medalu ligowego zapowiadało kolejny krok naprzód. Wyjazd do rozpędzonej Cracovii był jednym z tych spotkań, w których można było sprawdzić, jak drużyna radzi sobie z rywalem z górnej części tabeli.

Od prowadzenia Cracovii do rzutów karnych

Pierwsza tercja należała bramkowo do gospodarzy. W czwartej minucie Sean Montgomery dał Cracovii prowadzenie 1:0 po podaniach B. Dawida i K. Metela. Zagłębie schodziło z lodu ze stratą jednego gola, ale obraz wyniku miał się szybko zmienić w drugiej odsłonie. Sosnowiczanie potrzebowali dwóch trafień, by odwrócić rezultat – i właśnie tyle zdobyli w odstępie dwóch minut.

W dziewiątej minucie drugiej tercji A. Peresunko doprowadził do remisu 1:1. W jedenastej V. Sirkiä trafił na 2:1 dla gości. Dla Zagłębia był to najkorzystniejszy moment meczu: po przegranej pierwszej odsłonie zespół z Sosnowca prowadził, a przed nim pozostawała trzecia tercja. Z perspektywy miejscowych kibiców ten zwrot mógł dawać nadzieję na wywiezienie zwycięstwa z Krakowa, zwłaszcza że wcześniejsze bezpośrednie mecze układały się po myśli sosnowiczan.

Cracovia odpowiedziała w siódmej minucie trzeciej tercji. Daniels Bērziņš wykorzystał podania J. Airo i D. Kapicy, doprowadzając do 2:2. Ten wynik utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry. Dogrywka również nie zmieniła stanu meczu, więc o zwycięstwie rozstrzygnęły rzuty karne. W serii zakończonej wynikiem 3:2 dla gospodarzy Sean Montgomery trafił dwukrotnie. To jego nazwisko otworzyło zatem bramkową historię tego spotkania i pojawiło się również przy jego rozstrzygnięciu.

Cracovia odniosła szóste ligowe zwycięstwo z rzędu i skróciła dystans do Zagłębia w bezpośrednim starciu drużyn z czołówki. Sosnowiczanie nie zdołali przedłużyć serii wygranych z krakowianami, choć po dwóch tercjach byli bliżej sukcesu. Z Krakowa wracają po meczu, w którym odrobili stratę, objęli prowadzenie i dopiero w rzutach karnych musieli uznać wyższość gospodarzy.

CracoviaStatystykaZagłębie Sosnowiec
3Bramki2
1I tercja0
0II tercja2
1III tercja0
3Rzuty karne2
5Pozycja2
17Punkty22
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły