[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie – Zagłębie Handball Team Sosnowiec 30:23. Majowy wynik się nie powtórzył

[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa D): MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie – Zagłębie Handball Team Sosnowiec 30:23. Majowy wynik się nie powtórzył

Jeszcze w maju to sosnowiczanie cieszyli się ze zwycięstwa nad Olimpią, wygrywając u siebie 26:25. Sobotnie spotkanie było kolejnym rozdziałem tej rywalizacji, ale tym razem lepsi okazali się piekarzanie: MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie wygrała z Zagłębiem Handball Team Sosnowiec 30:23. Dla kibiców z Sosnowca szczególnie trudna była pierwsza połowa. Goście schodzili z niej przy stanie 10:16 i mieli przed sobą sporo pracy.

Bilans pięciu poprzednich meczów tych drużyn wynosił 3:2 dla Olimpii, choć najświeższe wspomnienie przemawiało za Zagłębiem. Od majowego spotkania zmienił się jednak kontekst: w trzeciej kolejce I Ligi Mężczyzn w Grupie D sosnowiczanie mierzyli się z zespołem, który rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw. Piekarzanie najpierw wygrali na wyjeździe z ASPR Zawadzkie 27:20, a 20 września pokonali Gwardię II Opole 45:20.

Majowe 26:25 dawało sosnowieckim kibicom powód, by pamiętać, że Zagłębie potrafiło znaleźć sposób na tego rywala. Teraz punkt odniesienia był inny: Olimpia miała za sobą dwa ligowe występy i oba zakończyła zwycięstwami, zdobywając w nich łącznie 72 bramki. Goście również rozpoczęli rozgrywki od wygranej, ale do Piekar Śląskich przyjeżdżali już nie z takim samym bilansem jak gospodarze.

Sześć bramek straty ustawiło zadanie dla Zagłębia

Wynik pierwszej połowy okazał się dla gości największym ciężarem. Olimpia zdobyła w tym czasie 16 bramek, Zagłębie odpowiedziało dziesięcioma. Przy takiej różnicy sosnowiczanie potrzebowali nie tylko lepszej drugiej części meczu, ale też wyraźnego przełamania wyniku. Tego nie udało się osiągnąć.

W drugiej połowie gospodarze zdobyli 14 bramek, a przyjezdni 13. Zagłębie było więc bliżej rywala niż przed zmianą stron, lecz nie zmniejszyło strat z pierwszych trzydziestu minut. Do sześciobramkowej różnicy doszła jeszcze jedna bramka i spotkanie zakończyło się wynikiem 30:23. Sam podział trafień między połowami dobrze pokazuje, gdzie sosnowiczanie stracili najwięcej.

Zagłębie miało już w tym sezonie powód do radości. Na otwarcie rozgrywek, 12 września, pokonało u siebie Handball Pałac Tarnów 29:25. W Piekarach Śląskich nie udało się jednak nawiązać wynikiem ani do tamtego występu, ani do majowego zwycięstwa nad Olimpią. Gospodarze przystępowali do meczu z kompletem wygranych i przedłużyli tę serię do trzech spotkań.

Lider zachował komplet, sosnowiczanie pozostają na dziesiątym miejscu

Po trzech kolejkach Olimpia zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dziewięcioma punktami i bilansem trzech zwycięstw bez porażki. Zagłębie ma trzy punkty, jedno zwycięstwo i dwie przegrane, co daje mu dziesiątą pozycję. Sobotni rezultat umocnił więc gospodarzy na czele stawki, a gościom nie pozwolił poprawić dorobku.

Różnicę między zespołami widać także w sezonowym bilansie bramek. Piekarzanie zdobyli ich dotąd 102, tracąc 73; sosnowiczanie mają 77 trafień i 87 bramek straconych. Dla Zagłębia to sygnał, że samo nawiązanie gry z liderem przez jedną połowę nie wystarcza, by poprawić miejsce w tabeli. Trzy punkty zdobyte na inaugurację pozostają całym dorobkiem gości po trzech kolejkach.

Z perspektywy Sosnowca pozostaje żal przede wszystkim o wynik otwierającej połowy. W drugiej części Zagłębie dotrzymywało Olimpii kroku znacznie skuteczniej, ale przewaga wypracowana wcześniej przez gospodarzy była zbyt duża. W maju jedna bramka rozstrzygnęła tę rywalizację na korzyść sosnowiczan. Tym razem różnica była wyraźna, a komplet punktów został w Piekarach Śląskich.

MKS Olimpia MEDEX Piekary ŚląskieStatystykaZagłębie Handball Team Sosnowiec
30Bramki23
16I połowa10
14II połowa13
1Pozycja10
9Punkty3
Ładuję tabelę…

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły