Sosnowieccy policjanci interweniowali w miniony czwartek w jednym z bloków w dzielnicy Niwka, gdzie nietrzeźwa kobieta wszczęła awanturę. W trakcie interwencji wyszło na jaw, że może być ona chora na COVID-19. Przewieziono ja więc do szpitala zakaźnego, skąd uciekła. Zawierciańscy policjanci szybko odnaleźli i zatrzymali kobietę, a wynik jej testu ostatecznie okazał się ujemny.

W miniony czwartek w dzielnicy Niwka mieszkańcy zgłosili, że w ich bloku awanturuje się nietrzeźwa kobieta. Policjanci, którzy przybyli na miejsce zastali agresywną obywatelkę Ukrainy pod znacznym wpływem alkoholu. Zapadła decyzja o umieszczeniu jej w izbie wytrzeźwień, jednak zgodnie z obowiązującą teraz procedurą, w izbie można umieścić wyłącznie osoby, które zostały przebadane przez lekarza. Na miejsce przybył zespół pogotowia, który ujawnił, że kobieta ma wysoką gorączkę. W związku z podejrzeniem Covid-19, policjanci, którzy interweniowali wobec 41-latki, decyzją Inspektora Sanitarnego MSWiA zostali objęci kwarantanną, a pacjentka specjalistycznym transportem została przewieziona do szpitala zakaźnego w Zawierciu. Stamtąd, jeszcze przed pobraniem od niej próbki do testu, uciekła. Policjanci KPP Zawiercie powiadomieni przez szpital o całym zajściu natychmiast podjęli czynności. Wyposażeni w kompletne środki ochrony osobistej szybko odnaleźli uciekinierkę i doprowadzili do jej powrotu do szpitala. Wynik testu na obecność koronawirusa, który jej przeprowadzono, okazał się ujemny. W związku z naruszeniem nietykalności członków personelu medycznego szpitala kobieta została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. O jej dalszym losie zdecyduje teraz Prokurator. W związku z ujemnym wynikiem testu 41-latki, Inspektor Sanitarny MSWiA zdecydował o skróceniu okresu kwarantanny sosnowieckich policjantów. Dziś wrócili oni do pracy.